TOP 10: Najszybsze samochody świata (według autokult.pl)

Na naszych ulicach rzadko spotykamy supersamochody najwyższej klasy. W Polsce drogową sensacją są auta w stylu Porsche 911 czy Carrera GT, jednak z taśm produkcyjnych wielu producentów od dawna zjeżdżają pojazdy, które swoimi osiągami mogą mierzyć się z prawdziwymi rajdówkami. Wybranie najlepszych seryjnych samochodów jest trudnym zadaniem. Nie wiadomo, czy pod uwagę należy brać przyspieszenie, moc silnika, czy maksymalną prędkość. W naszym zestawieniu wybraliśmy to ostatnie. Popatrzmy na dziesięć samochodów, którymi raczej nie moglibyśmy pojeździć po naszych krajowych drogach.

Lamborghini Murcielago LP640


Specjalnie przeprojektowana wersja popularnego Lambo wykonana przez konstruktorów z Lamborghini Style Center. Poprawiony model wyposażony został w silnik o mocy 640 KM. W ciągu dwóch lat, z taśm produkcyjnych zjechało blisko 3 tysiące sztuk Murcielago LP640, który jest w stanie rozpędzić się do prędkości 340 km/h, osiągając 100 kilometrów na godzinę w czasie 3,8 sek.


Pagani Zonda C12 F


Model zadebiutował podczas targów Geneva Motor Show w 2005 roku. Przedstawiony model wyposażony był w silnik 7.3-litra o mocy 594 koni mechanicznych. Produkowany do dzisiaj Zonda F jest w stanie rozpędzić się do 346 kilometrów na godzinę, jednak podczas testów przeprowadzonych przez EVO Magazine na niemieckiej autostradzie, udało się osiągnąć wynik 317 km/h. Dla wymagających klientów przygotowano jednak mocniejszą wersję samochodu, wyposażoną w silnik o mocy 640 KM. Dla mnie wystarczyłoby w zupełności…


Jaguar XJ220


Producenci pojazdu budowanego w latach 1992-1994 mogli cieszyć się zaszczytem posiadania w swoim portfolio najszybszego samochodu świata aż do pojawienia się McLarena F1. Jaguar wyposażony w 3,5-litrowy silnik V6 o mocy 542 KM osiągnął prędkość 350 kilometrów na godzinę, chociaż producent twierdził, że XJ220 może pojechać „zaledwie” z prędkością 341 km/h. Za podstawową wersję XJ220 trzeba było zapłacić około 1 733 000 złotych. Niestety, z taśm produkcyjnych zjechało ledwie 284 egzemplarzy super-Jaguara.


Ferrari Enzo


Z taśm produkcyjnych zakładów w Maranello zjechało zaledwie 399 egzemplarzy modelu Enzo. Podczas testów na torze w Nardo osiągnięto prędkość 355 km/h, jeśli jednak taka prędkość nie zadowalała właściciela, mógł bez trudu zakupić zmodyfikowaną, lżejszą o 200 kilogramów wersję Ferrari P4/5, która była w stanie osiągnąć 362 kilometry na godzinę. Produkcja modelu została zawieszona w 2004 roku. Od tego czasu cena Enzo rośnie, gdy kolejny nieuważny kierowca kasuje jeden z unikalnych egzemplarzy.


McLaren F1


Kolejna z legend motoryzacji. Produkowany przez brytyjską firmę pojazd uznawany był za najszybsze auto świata przez prawie 10 lat (od 1994 do 2005 roku). Podczas prób, McLaren F1 osiągnął prędkość 388,5 km/h. Był także pierwszym seryjnie produkowanym samochodem, który przekroczył barierę 350 km/h. Z fabryki wyjechało lekko ponad sto egzemplarzy McLarena F1. By stać się posiadaczem jednego z nich trzeba wyciągnąć ze swojego konta przynajmniej 6 milionów złotych.


Koenigsegg CCX



Kolejny z supersamochodów, który może pochwalić się niesamowitymi osiągami. Szwedzki pojazd wyposażony w 4,7 litrowy silnik V8 o mocy 806 koni mechanicznych jest w stanie przekroczyć barierę 100 km/h w 3,1 sekundy. Zanim na rynku pojawił się Veyron, CCX uważany był za najszybszy samochód świata. Podczas oficjalnych testów udało się osiągnąć prędkość 394,2 km/h. Niestety, produkcja modelu została zawieszona po dwóch latach od premiery.


Saleen S7 Twin-Turbo Competition


Samochód sprzedawany jako opcjonalna wersja modelu S7 Twin-Turbo. Auto wyposażone w 1000 konny silnik, według proucenta jest w stanie osiągnąć prędkość znacznie dochodzącą do 420 kilometrów. Niestety, oficjalne testy samochodu nigdy nie zostały przeprowadzone, mimo to, prowadząc Saleena S7 bez trudu można rozpędzić się do „marnych” 390 kilometrów na godzinę.


Bugatti Veyron


Samochodu produkowanego pod patronatem Volkswagena przez Bugatti Automobiles nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Producent zapewnia, że Veyron wyposażony w 1001 konny silnik przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2 i pół sekundy. Osiągi auta zostały sprawdzone przez redaktora popularnego programu telewizyjnego Top Gear – Jamesa May’a. Podczas testów na torze Ehra-Lessien samochód osiągnął prędkość 407,8 km/h. Niestety (dla producentów), wynik ten został pobity. Cóż, Veyron wciąż pozostaje prawdopodobnie najdroższym w eksploatacji samochodem na świecie.


SSC Ultimate Aero TT


Pojazd uważany jest za najszybsze seryjnie produkowane auto świata. W grudniu 2007 przeprowadzona została oficjalna próba pobicia rekordu Guinnessa, zakończona wynikiem 412 km/h, jednak jest to uśredniona prędkość dwóch przejazdów. Przedstawiciele firmy Shelby SuperCars odpowiedzialnej za produkcję Ultimate Aero TT twierdzą, że nowa seria Ultimate Aero wprowadzona na rynek w 2009 jest w stanie osiągnąć prędkość przekraczającą 430 km/h.


Barabus TKR


Samochód zaprojektowany przez firmę Barbus Sportcars Ltd, według producenta miał stać się najszybszym seryjnie produkowanym samochodem, jaki dopuszczony został do ruchu. Miało powstać zaledwie 400 Brabusów wyposażonych w silnik V8 o mocy 1005 koni mechanicznych. Konstruktorzy zapewniali, że z jednostka napędowa będzie w stanie rozpędzić samochód do prędkości 434,44 km/h. Przyspieszenie od 0 do 100 kilometrów miało trwać trochę ponad półtorej sekundy. Co stało się z postrachem szos, którego produkcja miała ruszyć w fabryce Colonella w słonecznej Italii? Tego nie wie chyba nikt.

Najdroższe Auta Świata (przygotowane przez auto-blog.pl)


Najdroższe Auta Świata TOP 10 – przedstawiamy najdroższe seryjne samochody świata według rankingu sporządzononego przez automotoportal. W rankingu znalazły się super samochody sportowe, najszybsze auta na świecie i najbardziej luksusowe samochody na ziemi. Nie wielu ludzi może sobie pozwolić na zakup takiego pojazdu. Wyróżniają je ultra-nowoczesne rozwiązania techniczne, niebanalna stylistyka i… bardzo wysoka cena. Gdyby nie kupowali ich najbogatsi ludzie świata prawdopodobnie nigdy by ich nie było. Wnaszym rankingu przedstawiamy wyłącznie auta produkowane seryjnie.


Oto lista 10 najdroższych aut świata:


1. Bugatti Veyron
Jest najszybszym i najdroższym samochodem świata produkowanym seryjnie. Zmierzona prędkość maksymalna jaką osiąga to 407 km/h, a „setkę” osiąga w 2,5 sekundy. Trafił do produkcji w 2005 roku, wytwarzany jest przez Volkswagena.
Cena: 1 700 000 dolarów
bugatti-veyron2


2. Ferrari Enzo
Samochód ten, nazwany na cześć twórcę tej marki ma pod maską 12- cylindrowy silnik o mocy 660 KM. Został zbudowany w oparciu o technologię pochodzącą wprost z torów Formuły 1. Prędkość maksymalna jaką może osiągnąć to około 350 km/h.
Cena: 1 000 000 dolarów
ferrari-enzo
ferrari-enzo2


3. Pagani Zonda C12 F
Model ten zadebiutował na targach motoryzacyjnych w Genewie w roku 2005. Napędza go 7,3 l silnik V12 o mocy 594 koni mechanicznych. Specjalna edycja sportowa osiąga moc rzędu 641 koni mechanicznych. Samochód osiąga 100 km/h w czasie 3,2 s, a przestaje przyspieszać gdy wskazówka szybkościomierza dotrze do liczby 374.
Cena: 741 000 dolarów
pagani-zonda-c12-f
pagani-zonda-c12-f2



4. Koenigsegg CCX
Produkowany jest od 2006 roku. Napędza go silnik V8 o pojemności 4,7 l i mocy 806 KM. Silnik zasilany 91 oktanową benzyną wytwarza 850 KM (601 kW) i 920 Nm, przy użyciu 96 oktanowego paliwa moc skacze do 900 KM.
Cena: 600,910 dolarów
koenigsegg-ccx
koenigsegg-ccx2



5. Porsche Carrera GT
Silnik V10 o pojemności 5,7 litrów i mocy pozwala rozpędzić ten samochód do prędkości 330 km/h. Przyspieszenie od „zera” do 100 km/h wynosi 3,8 s.
Cena: 484,000 dolarów
porsche-carrera-gt
porsche-carrera-gt-2




6. Mercedes SLR McLaren
Samochód został zaprojektowany wspólnie przez Mercedesa i McLarena. Pod maska pracuje 5,5 litrowa jednostka napędowa o mocy 626 KM. Prędkość maksymalna wynosi 336 km/h.
Cena: 455,500 dolarów
mercedes-slr-mclaren
mercedes-slr-mclaren2



7. Maybach 62
Koncept został zaprezentowany po raz pierwszy w 1997 roku w Tokyo. Premiera odbyła się w 2002 roku w Nowym Jorku. Pod maska znajduje się silnik V10 o mocy 550 KM.
Cena: 385,250 dolarów
maybach-62
maybach-62-2



8. Rolls-Royce Phantom
To pierwsza limuzyna Rolls – Royca stworzona pod skrzydłami BMW. Silnik V-12 o pojemności 6,8 litra ma 453 KM. Przyspieszenie od „zera’ do 100 km/h wynosi 5,7 s.
Cena: 320,000 dolarów
rolls-royce-phantom

rolls-royce-phantom2



9. Lamborghini Murcielago
Supersamochód stworzony przez Automobili Lamborghini S.p.A i zaprojektowany przez Luc’a Donckerwolke. Jest następcą sławnego modelu Diablo. Został zaprezentowany w 2006 roku na Targach Motoryzacyjnych w Genewie. Silnik o pojemności 6,5 l ma moc 640 KM.
Cena: 279,900dolarów
lamborghini-murcielago
lamborghini-murcielago2



10. Aston Martin Vanquish
Model ten był używany przez Jamesa Bonda. Pod maską znajduje się silnik V12 o pojemności 5,9 l i mocy 460 KM.
Cena: 255,000 dolarów
aston-martin-vanquish
aston-martin-vanquish2

Podsumowanie roku 2010 według autogen.pl

       ZDJĘCIA WKRÓTCE



     Rok 2010 zakończony i tym samym również zakończona pierwsza dekada XXI wieku. Minione dwanaście miesięcy nie przyniosło większych rewolucji, a na rynku pojawiały się głównie kolejne wersje modeli, które już dobrze znamy, potrafiące jeszcze więcej mimo jeszcze surowszych norm mających teoretycznie chronić naszą planetę. Nie zabrakło za to fascynujących zapowiedzi przeszłości i przedsmaku sportowych samochodów o napędzie elektrycznym, których zasięg działania nie kończy się już po pierwszym zakręcie. Oto zestawienie okazów wartych największej uwagi:




KONCEPT/PROTOTYP ROKU
  5. Lotus Esprit Lotus zaskoczył w tym roku wszystkich aż pięcioma prototypami zupełnie nowych modeli, które mają pojawić się co do jednego na rynku do 2015 roku oraz wizją małego auta miejskiego. Na czele korowodu stał oczywiście zupełnie nowy Esprit. Czekamy na seryjne wcielenie!






4. Alfa Romeo Pandion Z okazji stulecia Alfy Romeo największe studia nadwoziowe podarowały nam kilka zachwycających konceptów, wśród których najwięcej niepokoju wywołał Pandion od Bertone. Coupe wyrwane z zupełnie innego świata zmaterializowało się w naszym z niewielkimi uszczerbkami na zdrowiu - fascynuje i przeraża.






3. Porsche 918 Spyder "Chcecie ekologii to ją macie, ale na naszych warunkach" - zdawało się mówić Porsche przy okazji prezentacji 918 Spydera, który już wkrótce pojawi się w formie seryjnej. A dokładniej: 500 KM z silnika spalinowego, 218 KM z silników elektrycznych, setka w zaledwie 3,2 sekundy i spalanie zaledwie 3 litrów na 100 km. Porsche - sprawcie, aby to było prawdą!






2. Lamborghini Sesto Elemento Przez ostatnie 30 lat Lamborghini po cichu pracowało nad włóknami węglowymi i wygląda na to, iż niespodziewanie wyrosło na lidera w tym temacie. Świadczy o tym karbonowy Sesto Elemento - zaledwie 999 kilogramów ubierające 570-konne V10 z Gallardo. Co jeszcze lepsze - być może na koncepcie się nie skończy!






1. Jaguar C-X75 Jaguarowi stuknęło 75 lat, z okazji których zaskoczył chyba sam siebie. C-X75, będący połączeniem niezapomnianego XJ220 z wyścigowym XJ13, który nigdy nie startował, pokazuje nam przyszłość supersamochodów w nieco innym świetle. Na pokładzie cztery silniki elektryczne o mocy prawie 200 KM każdy oraz... dwie mikroturbiny po 95 KM każda. Niestety, aby coś podobnego pojawiło się na ulicach Jaguar potrzebuje co najmniej sześciu lat.









NAJBRZYDSZE AUTO ROKU
  3. Audi Quattro Modelowi Quattro stuknęło w 2010 roku już 30 lat, do czego Audi przyłożyło się z należytym poświęceniem, projektując Quattro XXI wieku, mające spore szanse na wejście do produkcji. Wierność oryginałowi, który przez samego twórcę nazywany jest paskudnym, zachowali też styliści.





2. Roding Roadster 23 Jeśli brak urody ma być receptą na debiut, którego się nie przegapi to panowie z Roding Automobile spisali się całkiem nieźle. Na szczęście auto ma powstać w tylko 23 egzemplarzach, co drastycznie obniży prawdopodobieństwo ich osobistego spotkania.





1. Panoz Abruzzi Nowy model Panoza składa pokłony maratonowi Le Mans. Oby te pokłony były jak najgłębsze, abyśmy nie musieli go często oglądać...






NAJPIĘKNIEJSZE AUTO ROKU 

5. Mazda Shinari Modele produkowane seryjnie nie rozpieszczały nas w roku 2010, dlatego też zaczynamy od konceptu, przy konceptach zostaniemy i na konceptach zakończymy. Na początek Shinari, której udało się pozostać poza radarami, ale nie naszym. Model zrywa z "Zoom-zoom" i otwiera nowy kierunek wizerunku koncernu, "Kodo - Dusza ruchu".



4. SSC Aero Generation Next Koniec naśmiewania się z Shelby Super Cars i wyzywania go od producenta marnej repliki Diablo. Firma zatrudniła do zaprojektowania nowego modelu samego Jasona Castriotę, który nakreślił kosmiczne kształty supercoupe mającego być w przyszłości najszybszym samochodem świata. Czy rzeczywiście w takiej formie zobaczymy je na ulicach?





3. Peugeot SR1 Peugeot zaskoczył wszystkich konceptem coupe/cabrio o kryptonimie SR1, które gdyby nie znaczek Peugeota można by uznać za nieślubne dziecko Aston Martina i Jaguara. A to oczywiście tylko same plusy.






2. Renault DeZir Wizerunek pod nowym dowodzeniem działu stylistycznego zmienia również Renault, odwołując się do różnych etapów życia. DeZir to pierwsza miłość, a ona często okazuje się tą najpiękniejszą...



1. Alfa Romeo 2uettottanta 100-lecie Alfy Romeo po raz kolejny, tym razem klasycznie w wydaniu Pininfariny. Spider idealny?








NAJSZYBSZY SAMOCHÓD ROKU
  3. Norwood 288 GTO Amerykański przepis na pakowanie jak największego silnika do jak najmniejszego nadwozia ma już przeszło 50 lat i sprawdza się nawet w przypadku Ferrari. Na przykład w mieszance 308, 288 GTO i 8,8-litrowego silnika Chevroleta o mocy jakiś 3000 KM. Na Bonneville nieoficjalnie 470 km/h!




2. Nissan GT-R GT-R przeszedł największe modyfikacje w swojej historii, które wyszły mu tylko na dobre. Moc silnika zwiększono do 530 KM, zmniejszono opory powietrza, poprawiono trakcję. Efekt: katalogowe 3,0 sekundy potrzebne na rozpędzenie się do 100 km/h!





1. Bugatti Veyron Super Sport Veyron powrócił, odpowiadając na wszelkie zniewagi 1200-konnym Super Sport. Na Ehra-Lessien rozpędził się do 434 km/h (średnia z dwóch przejazdów: 431,072 km/h). W trosce o opony klientom auto oferowane jest jednak z ograniczeniem prędkości to "zaledwie" 415 km/h.




TOPLESS ROKU
  3. BMW 6 Series Convertible Pojawienie się nowej "szóstki" zwiastował koncept 4-drzwiowego coupe, a następnie coupe w jedynej, właściwej 2-drzwiowej formie. Nowa seria zadebiutowała dla odmiany jako kabriolet, wywołując znacznie mniej kontrowersji, niż poprzednia, ale czy każdemu spodobał się ten powrót do "normalności"?



2. Porsche 911 Speedster W chwili premiery 911 Speedster był gazylionową ewolucją 911, a do dzisiaj ich ilość sięgnęła szemsankowej potęgi kwazylionów. Na widok 911 w wersji Speedster, która kusi znudzonych zwykłymi kabrioletami, jesteśmy jednak w stanie przymknąć oko na te matematyczne nieścisłości.





1. Ferrari SA Aperta Modły wyczekujących otwartego 599 GTB Fiorano zostały wysłuchane, choć uszczęśliwionych mogło zostać tylko 80 z nich (w nawiązaniu do 80-lecia Pininfariny). W nagrodę za wytrwałość V12 o mocy aż 670 KM.




WYŚCIGOWY SAMOCHÓD ROKU
3. Maserati MC12 GT1 Jeśli komuś wydawało się, iż MC12 jest już tylko echem przeszłości, to był w dużym błędzie. Maszyna, która rządziła w ostatnich latach w klasie GT1 w rękach weteranów w pierwszym sezonie nowej serii GT1 World pozwoliła sięgnąć po mistrzostwo kierowców i zespołów. W dodatkowym pucharze SRO, przyznawanym producentom, wygrał jednak Aston Martin.



2. Mercedes-Benz SLS AMG GT3 Na wyścigowego Mercedesa z prawdziwego zdarzenia czekaliśmy właściwie od niechlubnych występów w Le Mans z modelami CLK GTR i CLR. I oto jest - SLS AMG w wydaniu GT3. W debiucie stłuczka pozbawiła go szans na zwycięstwo, które przyszło w drugim starcie.



1. Audi R15 TDI Plus Po przegranej w Le Mans w 2009 roku Audi wzięło się do poprawek R15, czego efektem był model z plusem. We Francji nadal szybsze były Peugeoty, ale do mety nie dojechał żaden z nich. Audi odniosło potrójne zwycięstwo. Następca, R18, jest już gotowy.





TUNING ROKU
  3. 9ff GT9-R 9ff w swojej pogoni za mocą i prędkością dogoniło Veyrona Super Sport. W roku 2010 zobaczyliśmy 1200-konne GTurbo oraz nową ewolucję GT9-R, któremu dano tyle samo mocy. Maszynka ma rozpędzać się do 418 km/h.




2. Carlsson C25 Carsson zamierzył się na budowę "własnego" samochodu, który tak naprawdę jest daleko idącą modyfikacją kolejnego modelu Mercedes-Benza. Aby lepiej smakowało na pokładzie przeszło 750-konne V12 i prędkość maksymalna ponad 350 km/h.





1. Hennessey Venom GT Po przeszło dwóch latach od zapowiedzi jest - Venom GT na bazie Lotusa Exige, który rozrósł się do rozmiarów przeszło 1200-konnej bestii. Pierwsze egzemplarze już jeżdżą, kolejne w przygotowaniu. W teorii maksymalnie ponad 420 km/h.








ONE-OFF ROKU
3. Pagani Zonda 750 Zond budowanych na indywidualne zamówienia namnożyło się w tym roku kilka i tak naprawdę każda z nich warta jest poświęcenia większej uwagi. Wyróżnić możemy tylko jedną i zaszczyt ten przypadnie śliwkowej Zondzie 750. Śliwki lubimy.







2. Alfa Romeo TZ3 Corsa Stylecie Alfy Romeo po raz trzeci i ostatni. Tym razem jedyna w swoim rodzaju, wyścigowa Tubolare Zagato 3. Pod maską 420-konne V8, na wadze zaledwie 850 kilogramów








1. New Stratos Nie od Lancii i nie od Bertone, ale i tak serce bije mocniej - XXI-wieczne wcielenie legendarnego Statosa w wykonaniu Pininfariny na zamówienie pewnego milionera z Niemiec. Jako baza Ferrari serii 430. Być może w przyszłości powstanie więcej...





LUKSUSOWE AUTO ROKU
  3. Range Rover Evoque Range Rover chce być bardziej trendy i na czasie. Kupujemy to. Zupełnie nowy Evoque to zupełnie nowy kierunek tej brytyjskiej marki, która tym jednym modelem może całkowicie zmienić swój wizerunek.





2. Bentley Continental GT Continental GT w ramach gruntownej modernizacji, pozwalającej mówić o nowej generacji, dogania Mulsanne i wspólnie kroczą ku lepszej przyszłości Bentley'a. Czekamy na więcej.






1. Maybach Cruiserio Coupe Opinie o współczesnych limuzynach Maybacha krążą różne, wskazując szczególnie na te niepochlebne, zwłaszcza w zderzeniu z pałacami Rolls-Royce'a. Wielkie coupe, przygotowane przez firmę Xenatec, może jednak ten niesmak znacząco osłodzić.





SPORTOWE AUTO ROKU
  5. Subaru Impreza WRX STI Lanos WRX STI przywitał rok 2010 w klasycznym, 4-drzwiowym wcieleniu z bagażnikiem uformowanym w jedyny właściwy format kostki, którego najwyraźniej wielu brakowało. Sedan z miejsca poprawił humor wszystkim narzekającym na jego brak.




4. Lamborghini Gallardo LP570-4 Supperleggera Ilość wariantów Gallardo osiągnęła w tym roku niepokojący poziom, a wśród nich nie zabrakło Supperleggery, która wydaje się najbardziej interesująca. Na pokładzie dodatkowe 10 KM i ubytek 70 kilogramów.



3. Lotus Evora S To był pracowity rok dla Lotusa, który poza konceptami wziął sobie również do serca uwagi na temat Evory. Dla modelu przygotowano nową skrzynię biegów oraz nowe, mocniejsze, poprawione pod każdym względem wcielenie o tradycyjnym oznaczeniu S. 70 KM i 50 Nm więcej, niż w zwykłej Evorze.



2. Porsche 911 Turbo S Fala modernizacji całej gamy 911, naszpikowanej najnowszymi zdobyczami technologicznymi Porsche, sięgnęła w końcu Turbo S. Najdoskonalsze w ofercie marki połączenie osiągów i prowadzenia z komfortem codziennego użytkowania produkuje 530 KM i aż 700 Nm, a w testach prasowych obalało 100 km/h nawet w... 2,7 sekundy!






1. Audi R8 GT Ewolucja zaprowadziła R8 w rejony, w których 420 KM z V8 i 525 KM z V10 to za mało. Coupe limitowane do zaledwie 333 sztuk rozwija 560 KM i waży aż 100 kilogramów mniej, niż V10... ale i tak będą tacy, którzy będą chcieli więcej.



SUPERSPORTOWE AUTO ROKU
3. Porsche 911 GT2 RS Porsche zamiast modernizacji poprzedniego 911 GT2 zaszalało i poszło na całego. GT2 RS to najmocniejsze 911 w historii, ale nie koniecznie najszybsze - opanowanie 620 KM, które poprzez ręczną skrzynię biegów lądują tylko na tylnej osi nie należy do najłatwiejszych zadań.




2. Ferrari 599 GTO Gran Turismo Omologato powraca! Technologiczny majstersztyk, pod nogą imponujące 670 KM i najlepszy czas okrążenia Fiorano wśród modeli Ferrari przeznaczonych do zwykłego ruchu drogowego.





1. Koenigsegg Agera W "Top Gear" dla tego typu maszyn stworzono oddzielną kategorię - hipersamochody. U nas póki co z braku konkurencji takowej nie ma (Zonda już właściwie zakończyła żywot, a Bugatti wystarczy tytuł demona prędkości). Agera, być może już ostatnia ewolucja serii CC, to zupełnie nowa jakość - futurystyczny wygląd, poprawiona mechanika i przeszło 900-konne V8. Maksymalnie przeszło 400 km/h... których nie ma za bardzo gdzie zweryfikować w rzeczywistości – Volkswagen raczej nie wpuści szwedzkiego wynalazku na Ehra-Lessien.



ZIELONA MASZYNA ROKU
3. Ferrari 599 HY-KERS Ferrari stara się udowodnić, iż nie jest nieczułe na krzywdy wyrządzane naturalnemu środowisku przez motoryzację, prezentując hybrydowe 599. Aby być jeszcze bardziej wiarygodnym Włosi pokryli swoje dzieło zielonym lakierem. A to dopiero początek...



2. Audi R8 E-Tron Cała seria prototypów pod nazwą E-Tron dała początek elektrycznej wersji coupe R8, które ma wejść do sprzedaży już w 2012 roku. Cztery silniki umieszczone przy każdym z kół produkują 313 KM i 4500 Nm momentu obrotowego na kołach, dostępnego w każdej chwili. W teorii brzmi znakomicie.




1. Mercedes-Benz SLS AMG E-Cell Elektryczne R8 nie będzie osamotnione - mniej więcej w tym samym czasie powinien do niego dołączyć elektryczny SLS AMG, który już jeździ jako soczyście żółty prototyp. Zamiast kruszącego góry V8 dostaniemy cztery silniki elektryczne przy każdym z kół. Razem jakieś 530 KM i 880 Nm.





POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI
3. Ferrari Enzo Modulo 512 S Modulo to jeden z najbardziej fascynujących konceptów Ferrari. Model powstał 40 lat temu w Pinifarinie, a w 2010 roku przypomniał o nim jego projektant, Paolo Martin, który naszkicował Modulo XXI wieku mające w domyśle bazować na Enzo.




2. Colani Miura Również 40 lat temu niezwykła historia przytrafiła się Lamborghini Miurze, na bazie którego kosmiczny pojazd zbudował sam Luigi Colani. Słuch o maszynie niestety zaginął na długie lata, ale w roku 2010 pojazd się odnalazł! Teraz czeka go gruntowna odbudowa.




1. BMW M8 Największy blast from the past roku 2010, mrożący krew w żyłach i stawiający włosy dęba, to z pewnością wyjście na światło dzienne legendarnego BMW M8, które pokazano po raz pierwszy publicznie w muzeum w Monachium. Mocy - przybywaj!




POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI
  3. Lamborghini Miura II Lamborghini Latinoamerica kontratakuje. Firma zamierza w najbliższych latach wybudować nowe zakłady, zwiększyć produkcję i wprowadzić kilka nowych modeli, w tym supercoupe o kryptonimie Miura II, które na szkicach prezentuje się jak skrzyżowanie jaszczurki z żelazkiem do prasowania.



2. Sbarro Autobau Franco Sbarro w roku 2010 również nie zawiódł, dając światu kolejną porcję konceptów. Autobau to ten, o którym nie wiadomo co myśleć... chyba, że jest się King Kongiem i szuka maszynki do golenia.



1. Nanodragster A teraz coś z zupełnie innej beczki: dragster w skali nano, który miałby w odległej przeszłości produkować przedmioty wszelkiego typu na poziomie atomowym. Nanodragster jest aż 50 tysięcy razy cieńszy, niż ludzki włos, a jego koła to kuliste bryły składające się z 60 atomów węgla.





ROZCZAROWANIE ROKU
  3. Peugeot 908 HDi FAP Sympatycy francuskich samochodów mieli nadzieję, iż w roku 2010 Peugeot powtórzy sukces z Le Mans 2009 i ponownie da popalić Audi. Na początku byli pewni swego - 908 były szybsze od Audi. Jak się okazało za szybkie - do mety nie dojechał żaden. W roku 2011 walka rusza na nowo, staną do niej nowy 90X i Audi R18.




2. Hispano Suiza V10 Na usta miłośników czterech kółek z klasą powróciła marka Hispano Suiza, ale tak jakby... inna jakaś. Jej propozycją okazało się tępo ociosane Audi R8 po tuningu od MTM, a niesmak wzbudziły kwestie prawne właścicieli marki Hispano-Suiza. Nowa firma broniła się... brakiem myślnika w nazwie. Sprytnie.



1. Lancia = Chrysler Fiat łączy siły z Chryslerem i co z tego wynika? Lancia, która to w przeszłości produkowała legendarnego Stratosa, zdobyła 10 mistrzowskich tytułów konstruktorów i 5 kierowców w rajdowych mistrzostwach świata, i nosiła w swoich modelach silniki Ferrari będzie teraz... Chryslerem. W Detroit pokazano Detlę ze znaczkiem Chryslera, a nowa Thema na bazie Chryslera 300 ma pokazać się już w Genewie. Obok niej zadebiutuje też autorski Ypsilon.


ZDJĘCIA WKRÓTCE


źródło: www.autogen.pl